wtorek, 17 stycznia 2012

Będzie seks

Będzie seks, a nawet dużo seksu.
Niestety za kilka dni dopiero, bo pisząca te własnie słowa nie preferuje wyrywania towaru na jedną noc w lokalnym czy też nie lokalnym barze.
Choć zdarzyło się jej one night stand, właściwie 2 nights stand :) a jakby ktoś liczył ilościowo to poszłoby w dziesiątki.
Buźka sama mi się śmieje. Proszę tu o mnie nie myśleć, że jakąś desperatką jestem. Daję radę, ale jak się już trafia okazja. Okazją jest pewien ukochany, który właśnie postanowił przyjechać w moje strony. Jak nie wykorzystać takiej okazji? No jak się pytam.
Generalnie to ja mięty do niego nie czuję, ale on do mnie owszem, od dawna. Tyle razy go spławiałam. Powiedziałam mu, że zmieniłam numer telefonu, aby przestał do mnie dzwonić. Dostał bana na skypie, bo ciągle tam siedział, tzn. wieczorami i ciągle monitorował moją obecność. A tak odblokowywałam go kiedy miałam ochotę pogadać i  ciągle mówiłam, że rzadko się loguję, bo jestem taka zajęta :)
Byłam bitch. Teraz też będę bitch, ale myślę, że mu się to spodoba, baa korzyści będą obustronne.
Potępiajcie, krytykujcie. Robię to na co mam ochotę. Jakby nie patrzeć wypadałoby go przeprosić, prawda?

7 komentarzy:

  1. powodzenia:)
    daj znać jak poszło

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Czytelniku/Czytelniczko rozdziewiczający/ca mój blog swoim pierwszym komentarzem :)
    Jeśli jesteś facetem to miło, jeśli dziewczyną to też nieźle, wolę facetów co prawda, ale nie pogardziłabym nowymi doświadczeniami.
    Odezwij się coś zaaranżujemy :)
    A bardziej serio to trzeba będzie poczekać na update, bo to za kilka tygodni się szykuje, chyba żeby mi coś/ktoś wpadł w między czasie.
    Aczkolwiek to chyba musiałabym zmienić lokalizację do kraju łatwych facetów i wyuzdanego seksu (zresztą każdy sex jest ok, nie musi być wyuzdany).
    A właśnie chyba zrobię sondę pod tytułem: Mężczyźni jakiej narodowości są najlepszymi kochankami?
    Opracowanie na postawie własnych doświadczeń.
    Muszę wpierw więcej czytających zgromadzić, co by grupa docelowa większa była :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć Jagodzianko :)

    Skusiłaś mnie tym seksem do tego stopnia, że aż się zalogowałem ;)
    Dzięki za odwiedziny u mnie i za Twój głos. Nie wiem, jak ja Ci się odwdzięczę :)


    Pozdrawiam,

    Koziołek

    OdpowiedzUsuń
  4. O bogowie! Świat się kończy. Sam jaśnie Pan Koziołek, guru blogosfery wstąpił w moje skromne progi.
    A ja taka nieumalowana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pan Koziołek to jednak poza zasięgiem, ponieważ:
    1) żonaty i dzieciaty wkrótce,
    2) ze świętego miasta pochodzi.

    To się nie wpisuje w mój target :) ale zapraszam do częstych odwiedzin.

    Będąc młodą dziewoją zapuściłam się kilkukrotnie do świętego miasteczka. Nawet UJ swe bramy przede mną otwierał, ale pozostałam wierna swojemu koziemu (a juści) grodowi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. koziemu??
    temu z wielkopolski czy temu nad bystrzycą?

    Znów mi się skalp dziewiczy trafił ;) cieszę się!

    Alfabet już zaliczyłaś? może byłyby fajne badania porównawcze na jaką literkę imienia faceci są najlepsi?
    ja mam unikalną pierwszą literę zatem żegnam na ten moment i pozostaję do usług :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak koziemu. Temu lepszemu oczywiście :)

      No trafił się dziewiczy skalp, ale w sumie to dzięki mnie, bo to moj komentarz w Pokoleniu Ikea sprowadza mi tu podglądaczy.

      E tam, litera imienia niewiele powie o facecie. Już bardziej na przykład województwo :)

      A jak masz na imię mój drogi?
      Xawery czy Żelisław?
      Reszta jest łatwo dostępna :)

      Usuń