środa, 1 lutego 2012

Facet w kuchni

Jedno z moich najbardziej erotycznych przeżyć miało miejsce właśnie w kuchni.
Co ciekawe wcale nie zakończyło się seksem. Nawet nie było pocałunku, a do tej pory jak o tym myślę przechodzi mnie dreszcz.
Minęło już co prawda jakieś 7 lat od tego momentu, a ja pamiętam to dobrze.
Gotowaliśmy obiad. Ja i mój znajomy, nawet nie chłopak, kumpel, kolega.
Co może być ciekawego w doglądaniu mięsa i mieszaniu sosu?
Oj może być.
Tej chwili kiedy podał mi łyżkę z sosem do spróbowania, a później palcem wytarł resztki sosu z moich ust uważam za niezwykle erotyczne przeżycie. Pewnie gdyby miało ciąg dalszy to nie byłoby już tak fajnie, bo sos z pewnością by się przypalił, warzywa rozgotowały, a mięso zwęgliło.
No i między nami nie byłoby już tak samo.


4 komentarze:

  1. Zatem lubisz poszaleć w kuchni...
    Chwali się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj mój czytaczu. Myślałam, że zamarzłeś. Zaraz poszaleć. Lizanie łyżki w kuchni to nie seks.

      Usuń
    2. ja pisałem o gotowaniu a Ty i tak sprowadziłaś to do seksu!
      chwali się i jedno i drugie :)
      Cenię umiejętność kojarzenia wszystkiego z... baa ja ją uwielbiam :D

      Usuń
    3. No cóż, nie mam nic na swoją obronę poza tym, że głodnemu chleb na myśli patrz: nowszy wpis.

      Usuń